Autorem artykułu jest Joanna_baj
Wybielanie zębów metodą BEYOND
Najnowsza metoda wybielania zębów, systemem BEYOND. Efekty są rewelacyjne i nieporównywalne do innych metod. To prawdziwy przełom w dziedzinie kosmetyki stomatologicznej!
Nawet jeśli dbamy o higienę jamy ustnej, na zębach pojawiają się często przebarwienia spowodowane czynnikami zewnętrznymi. Takie problemy mają osoby pijące kawę, herbatę, palące papierosy. Przebarwienia powstają również po napojach i sokach owocowych. Regularne czyszczenie zębów może usunąć część powierzchownych przebarwień na szkliwie, ale jeśli są one głęboko w strukturze zęba, nie da się ich usunąć w zwykły sposób. Próby wybielania zębów przy pomocy preparatów dostępnych w sklepach dają mizerne efekty i ich działania nie da się porównać z zabiegiem profesjonalnym. Równie niewielkie rezultaty otrzymamy stosując szyny wybielające, zakupione w aptece czy drogerii. Na domiar złego, wykonane są one standardowo i trudno je dokładnie dopasować do powierzchni zębów. Preparat może wydostawać się do jamy ustnej, powodować podrażnienie dziąseł, a nawet dolegliwości gastrologiczne. Wybielanie zębów powinno być wykonane w gabinecie stomatologicznym. Dotychczas znaną i często stosowaną metodą była metoda nakładkowa. Do specjalnej szyny, dopasowanej do kształtu zębów, aplikowany był preparat wybielający. Cała kuracja trwała kilkanaście dni. Obecnie, dzięki metodzie BEYOND mamy możliwość wykonania zabiegu w ciągu 30-45 minut, a efekty są nieporównywalnie lepsze od rezultatów z zastosowaniem innych metod. Metoda uważana jest za najbezpieczniejszą i najbardziej skuteczną z dostępnych na rynku. Oczyszcza zarówno powierzchnię, jak i struktury zębów. Po zastosowaniu tej metody zęby stają się bielsze nawet o 14 odcieni. Na czym polega metoda BEYOND? Przed przystąpieniem do zabiegu stomatolog ocenia stan szkliwa oraz wypełnia wszelkie ubytki. Zabieg polega na nałożeniu specjalnego żelu, opartego na nadtlenku wodoru, a następnie naświetleniu go specjalną lampą. Żel, pod wpływem niebieskiego światła o wysokiej częstotliwości, emitowanego z akceleratora, przenika przez szkliwo i przedostaje się do zębiny. W środku struktury zęba następuje rozbijanie przebarwień na mniejsze i utlenianie. W rezultacie zęby stają się białe i lśniące. Zabieg wykonywany jest podczas jednej wizyty. Efekt utrzymuje się około 2 lat. Czy metoda BEYOND jest bezpieczna? Reakcja, jak zachodzi w trakcie trwania zabiegu jest całkowicie bezpieczna dla pacjenta. Światło filtrowane jest przez tysiące światłowodów i specjalny układ optyczny, co pozwala całkowicie wyeliminować szkodliwe światło podczerwone i ultrafioletowe. Nazywane jest dlatego "zimnym". Użycie niskiej temperatury i zimnego światła eliminuje podrażnienie nerwów. Środek wybielający oparty jest na składnikach wodnych, nie uszkadza więc zębów ani szkliwa. Zabieg odbywa się w gabinecie lekarskim, pod pełną kontrolą stomatologa, który został przeszkolony w zakresie wybielania zębów metodą BEYOND. Jakie zęby można wybielać? Metoda BEYOND wybiela zęby przebarwione poprzez palenie tytoniu, picie kawy, herbaty czy też żółtobrązowe zęby przebarwione wskutek stosowania antybiotyków w okresie rozwoju zębów oraz przebarwienia spowodowane fluorozą lub dziedziczne. Niestety, żadna metoda nie wybieli zębów sztucznych lub wypełnień. W takiej sytuacji, po zabiegu wybielania, można wymienić wypełnienia czy korony na jaśniejsze. Wskazówki po zabiegu Aby zachować efekt białych zębów, obowiązkowo po zabiegu należy przez 48 godzin zachować "białą dietę". Nie wolno spożywać barwiącego jedzenia i picia. Odpadają więc wszelkie owocowe soki, kawa, herbata, dżemy, czekolada, buraczki, itp. Wskazane jest też powstrzymanie się od palenia papierosów. W celu zachowania efektu jak najdłużej, warto stosować polecone przez stomatologa pasty do zębów i płyny do płukania jamy ustnej. Wybielanie zębów metodą BEYOND prowadzą gabinety stomatologiczne CM Luxmed. Zapraszamy na konsultacje i zabiegi przy ul. Radziwiłłowskiej 5 w Lublinie.
Artykuł: Joanna Baj,
Konsultacja medyczna: lek. stom. Anna Ostrowska
Joanna Baj
luxmedlublin.pl
---
Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org.
piątek, 14 stycznia 2011
Dieta Dunkana
Dieta dr Dukana to francuska dieta proteinowa nazywana często planem PROTAL. Jest to skrót powstały z połączenia dwóch francuskich słów, w tłumaczeniu na język polski: proteiny + naprzemienne.
Plan Protal składa się z dwóch połączonych ze sobą kuracji, działających na zasadzie silnika dwutaktowego:
-pierwszy etap to kuracja oparta na proteinach,
-drugi to kuracja oparta na proteinach i warzywach.
Twórcą diety proteinowej jest francuski lekarz – dietetyk Pierre Dukan, autor bestsellerowej książki “Nie potrafię schudnąć”, lekarz od wielu lat specjalizujący się w problematyce otyłości. Stworzony przez niego program żywieniowy nie wymaga ograniczenia ilości spożywanych posiłków, a jedynie wypracowania i przyzwyczajenia się do nowych, zdrowych nawyków żywieniowych.
Ciekawostką jest, że z diety Dukana korzystała Jennifer Lopez, która w czasie ciąży przytyła aż 35 kilogramów. Dzięki zastosowaniu tej diety schudła aż 15 kilogramów. Znaną reprezentantką po stronie polskie jest super-niania, która również stosuje dietę dr Dukana z dużymi sukcesami.
Plan Protal składa się z dwóch połączonych ze sobą kuracji, działających na zasadzie silnika dwutaktowego:
-pierwszy etap to kuracja oparta na proteinach,
-drugi to kuracja oparta na proteinach i warzywach.
Twórcą diety proteinowej jest francuski lekarz – dietetyk Pierre Dukan, autor bestsellerowej książki “Nie potrafię schudnąć”, lekarz od wielu lat specjalizujący się w problematyce otyłości. Stworzony przez niego program żywieniowy nie wymaga ograniczenia ilości spożywanych posiłków, a jedynie wypracowania i przyzwyczajenia się do nowych, zdrowych nawyków żywieniowych.
Ciekawostką jest, że z diety Dukana korzystała Jennifer Lopez, która w czasie ciąży przytyła aż 35 kilogramów. Dzięki zastosowaniu tej diety schudła aż 15 kilogramów. Znaną reprezentantką po stronie polskie jest super-niania, która również stosuje dietę dr Dukana z dużymi sukcesami.
Etapy diety
Dieta charakteryzuję się czterema głównymi fazami, stosowanymi jedna po drugiej bez żadnych przerw:
- faza uderzeniowa, kuracja czysto proteinowa (średni czas trwania: 5dni)
- faza stałej szybkości, naprzemienna kuracja proteinowa(średni czas trwania: tydzień na każdy utracony kilogram)
- faza utrwalania osiągniętej wagi (średni czas trwania: 10 dni na każdy utracony kilogram w fazie naprzemiennej)
- faza stabilizacji (średni czas trwania: jeden dzień w tygodniu czystych protein do końca życia)
Dozwolone & zabronione
FAZA I
Dozwolone produkty:
(Dozwolone wszystko z fazy I)
Dozwolone warzywa:
(Dozwolone wszystko z fazy I i II)
Dozwolone produkty:
Dozwolone produkty:
- chude mięso: cielęcina, konina, wołowina z wyjątkiem antrykotu i rozbratla z kością, wszystko na gillu lub pieczone w piekarniku bez dodatku tłuszczu
- podroby: wątroba, cynadry, ozór cielęcy lub wołowy (czubek)
- wszystkie ryby, tłuste, chude, o białej lub niebieskiej skórze, surowe, pieczone, wędzone lub gotowane
- owoce morza (skorupiaki i mięczaki)
- drób oprócz kaczki i bez skóry
- chuda szynka, chude wędliny indyka, kurczaka lub wieprzowe
- jaja
- chude produkty nabiałowe (do 4%)
- koniecznie min półtora litra wody z małą zawartością soli mineralnych
- do 3 łyżek otrębów owsianych na dzień
- algi morskie, anyż, aromaty bez cukru, bazylia, chrzan, cynamon, cytryna /nie jako napój, czosnek, estragon, gałka muszkatołowa, goździki, imbir, kakao bez tłuszczu, kardamon, ketchup dietetyczny, kminek, kolendra, korniszony, kostki rosołowe bez tłuszczu, kurkuma, mięta, ostra papryka, papryka, pieprz, pietruszka, rozmaryn, soja, sos pomidorowy z puszki, suszona cebula, szafran, świeża cebula, wanilia
- majonez Dukana, musztarda, ocet winny, odtłuszczona śmietana, olej parafinowy, sezam, skrobia kukurydziana, sos winegret Dukana, sól
(Dozwolone wszystko z fazy I)
Dozwolone warzywa:
- Bakłażan, Biała kapusta, Boćwina, Brokuł, Brukselka, Cebula, Cukinia, Cykoria, Czerwona kapusta, Dynia, Fasolka szparagowa, Kalafior, Kalarepa, Koper włoski, Ogórek, Papryka, Pieczarka, Pomidory, Por, Rzodkiewka, Sałata karbowana, Sałata zielona, Seler, Soja, Szparag, Szpinak
(Dozwolone wszystko z fazy I i II)
Dozwolone produkty:
- jedna porcja owoców dziennie, oprócz bananów, winogron i czereśni
- 2 kromki pełnoziarnistego chleba dziennie
- 40 gramów sera żółtego
- 2 porcje produktów skrobiowych tygodniowo
- udziec jagnięcy lub pieczeń z polędwicy wieprzowej
- dwa odświętne posiłki w tygodniu. W odstępach kilkudniowych można sobie pozwolić na posiłek do tej pory zakazany: pizza, lody winko. Taki posiłek należy zjeść na raz, bez dokładek.
czwartek, 13 stycznia 2011
Depresja jak sobie z nią radzić
Może w naszym życiu zaszły jakieś dramatyczne wydarzenia, a może bez wyraźnego powodu jesteśmy zniechęceni, smutni, czujemy się niepotrzebni... Depresję wywołuje zwykle kombinacja czynników natury medycznej, dziedzicznej i środowiskowej. Rozróżnia się cztery podstawowe typy depresji.
Ciężka
- powoduje silne załamanie emocjonalne, trwa dłużej niż 2 tygodnie;
łagodna - objawy są podobne, ale lżejsze i trwają krócej;
choroba dwubiegunowa (zaburzenie maniakalno-depresyjne) - epizody depresji przeplatają się z epizodami manii (chory przeżywa naprzemiennie skrajne nastroje);
depresja poporodowa - zapadają na nią niektóre kobiety po urodzeniu dziecka.
Depresja jest w dzisiejszych czasach problemem tak częstym, że niektórzy psychiatrzy i psycholodzy nazywają ją przeziębieniem wśród chorób psychicznych. Czujemy się przygnębieni? Pocieszmy się - nie jesteśmy sami. Nie należy jednak pozwolić, aby depresja zawładnęła naszym życiem! W poważnych, przewlekłych przypadkach depresji lekarz może zapisać skuteczne lekarstwa, są też dostępne różne formy psychoterapii. Jeśli depresja przebiera łagodne, okresowe postacie - jest wiele domowych sposobów na radzenie sobie z nią.
Autor:
Zbyszek Hamer
choroba dwubiegunowa (zaburzenie maniakalno-depresyjne) - epizody depresji przeplatają się z epizodami manii (chory przeżywa naprzemiennie skrajne nastroje);
depresja poporodowa - zapadają na nią niektóre kobiety po urodzeniu dziecka.
Depresja jest w dzisiejszych czasach problemem tak częstym, że niektórzy psychiatrzy i psycholodzy nazywają ją przeziębieniem wśród chorób psychicznych. Czujemy się przygnębieni? Pocieszmy się - nie jesteśmy sami. Nie należy jednak pozwolić, aby depresja zawładnęła naszym życiem! W poważnych, przewlekłych przypadkach depresji lekarz może zapisać skuteczne lekarstwa, są też dostępne różne formy psychoterapii. Jeśli depresja przebiera łagodne, okresowe postacie - jest wiele domowych sposobów na radzenie sobie z nią.
Depresja - porady
- Wyjdź z domu, ruszaj się. Wyniki wielu badań potwierdzają, że regularne ćwiczenia fizyczne poprawiają nastrój. W lekkich przypadkach depresji mogą działać równie skutecznie, jak stosowane leki. Nie trzeba wiele - wystarczy 3 razy w tygodniu po 20 minut aerobiku, siłowni, jazdy na rowerze, skakaniu przez skakankę czy choćby dynamicznego spaceru. Nie leniuchuj - rzetelnie ćwicz, zmęcz się porządnie, wyciśnij z siebie siódme poty. Przekonasz się, że to działa.
- Jeśli odchudzasz się, stosując dietę wysokobiałkową, przyczyną złego nastroju może być brak węglowodanów. Mózg wytwarza za mało serotoniny - substancji, która wpływa na dobry nastrój. Pomoże ci wzbogacenie diety w owoce, warzywa, fasolę i pokarmy pełnoziarniste.
- Jedz ryby co najmniej 3 razy w tygodniu. Fińscy badacze wykazali, że osoby, które jadły ryby rzadziej niż raz na 7 dni, zapadały na łagodną lub umiarkowaną depresję o 30 procent częściej niż te, które spożywały je kilka razy w tygodniu. Tuńczyk, łosoś, sardynki, makrela - to najlepszy wybór. Ich mięso zawiera kwasy tłuszczowe omega-3 niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania mózgu. Dowiedziono, że kwasy te mają także wpływ na produkcję serotoniny.
- Jeśli pijesz dużo kawy czy coli - pij mniej lub w ogóle zrezygnuj z tych napojów. Kofeina redukuje produkcję serotoniny, co może mieć wpływ na występowanie depresji.
- Unikaj alkoholu. Wprawdzie wino, piwo czy wódka początkowo wydają się poprawiać nastrój, w efekcie jednak alkohol działa depresyjnie.
- Zapisuj swoje emocje. Staraj się opisać zwłaszcza bolesne, przykre uczucia. Badania wykazały, że ludzie piszący przez 20 minut dziennie o swoich trudnych przeżyciach i uczuciach już po 4 dniach odczuwają znaczącą poprawę nastroju. Weź zatem zeszyt, długopis i pisz. Opisuj wszystko, co cię spotyka, wszystkie swoje smutki i troski. Nie myśl, nie zastanawiaj się zbyt długo - po prostu pisz.
- W czasie posiłków, 3 razy dziennie, zażywaj po 300 miligramów wyciągu z dziurawca zwyczajnego. W dawnych czasach wierzono, że dziurawiec odstrasza czarownice. Dziś czarownic mało kto się boi, ale wiele badań dowiodło, że dziurawiec może pomóc w łagodnych przypadkach depresji, działa bowiem na synapsy w mózgu podobnie jak leki przeciwdepresyjne. Postaraj się kupić wyciąg, który zawiera standaryzowaną ilość 0,3 procent hiperycyny. Bądź cierpliwy - poprawę zauważysz najwcześniej po 4 tygodniach. Pamiętaj, że dziurawiec może powodować nadwrażliwość na słońce, jeśli więc przyjmujesz go, staraj się unikać słonecznych kąpieli. (Uwaga Zanim zaczniesz zażywać hiperycynę, skontaktuj się z lekarzem, ponieważ substancja ta wchodzi w interakcję z wieloma lekami).
- Magnez jest pierwiastkiem bardzo istotnym dla sprawnego funkcjonowania układu nerwowego. To także podstawowy składnik niezbędny do produkcji i działania serotoniny. Suplementy zawierające magnez mogą pomóc łagodzić objawy depresji i stany lękowe. Zażywaj 2 razy dziennie po 150 miligramów, najlepiej w postaci cytrynianu magnezu. Jeśli przyjmujesz magnez - pamiętaj także o zażywaniu dodatkowego wapnia, bo zakłócenie równowagi między tymi dwoma pierwiastkami może spowodować problemy zdrowotne.
- Codziennie przy sniadaniu zażyj tabletkę witaminy B-complex. Wielu badaczy łączy niskie stężenie witamin z grupy B z depresją i przewlekłym zmęczeniem. Wybierz takie kapsułki, które zawierały po 50 mikrogramów witaminy B12 i biotyny, 400 mikrogramów kwasu foliowego i 50 miligramów innych witamin z grupy B (pamiętaj tylko, że dzienna dawka długo zażywanej witaminy B6 nie powinna przekraczać 10 miligramów!).
- Wysypiaj się. Badania wykazały, że u osób śpiących mniej niż 8 godzin na dobę już po kilku dniach spada stężenie serotoniny. Staraj się kłaść spać i wstawać codziennie o tej samej porze - także w dni wolne.
- Wyłącz telewizor. Badania dowodzą, że im dłużej oglądamy telewizję, tym gorszy mamy nastrój. Pozornie wydaje się, że oglądanie powtórek komediowych seriali, maratonów filmowych czy kolejnych reality show to doskonała metoda na rozluźnienie, rozrywkę i odreagowanie stresu. Błąd - okazuje się, że osoby spędzające dużo czasu przed telewizorem często doświadczają poczucia wyobcowania.
- fragment pochodzi ze strony http://sekretyzdrowia.blogspot.com/
Zapalenie zatok sposoby na pozbycie sie dolegliwości
Autorem artykułu jest Zhamer
Zapalenie zatok
Zatoki - wypełnione powietrzem jamy z obu stron nosa - wysłane są bardzo cienką błoną śluzową. Gdy rozwija się stan zapalny i infekcja śluzówki, błona ulega obrzękowi, blokując ujście zatok, które odprowadzają śluz do nosa.
W efekcie pojawia się uczucie ucisku - może on być przyczyną bólu głowy, niedrożności nosa, żółtozielonego wysięku z nosa i bólu kości policzkowych. Zapalenie zatok, które trwa 3 tygodnie lub krócej (ostre zapalenie), może być następstwem infekcji bakteryjnej, przeziębienia lub grypy, ale też pływania w zanieczyszczonej wodzie. Przewlekaniu się choroby sprzyja skrzywienie przegrody nosowej, podrażnienie przez kurz lub dym z papierosów, a także infekcja grzybicza.
Mamy zatkany nos, boli nas twarz i odczuwamy jakiś wewnętrzny ucisk. Jeżeli przyczyną zapalenia zatok jest infekcja bakteryjna, lekarz przepisze nam antybiotyki, które powinny pomóc. Przejściową ulgę mogą przynieść środki udrożniające drogi oddechowe, stosowane doustnie lub miejscowo do nosa. (Nie należy używać ich dłużej niż przez 3 dni, ponieważ można pogorszyć obrzęk śluzówki zatok). Nie potrzeba gnać do apteki za każdym razem, gdy w zatokach narasta obrzęk. Istnieje mnóstwo innych sposobów, aby udrożnić zatkane drogi i poprawić swoje samopoczucie.
zhamer - Pracuj w Sieci
---
Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org.
Zapalenie zatok
Zatoki - wypełnione powietrzem jamy z obu stron nosa - wysłane są bardzo cienką błoną śluzową. Gdy rozwija się stan zapalny i infekcja śluzówki, błona ulega obrzękowi, blokując ujście zatok, które odprowadzają śluz do nosa.
W efekcie pojawia się uczucie ucisku - może on być przyczyną bólu głowy, niedrożności nosa, żółtozielonego wysięku z nosa i bólu kości policzkowych. Zapalenie zatok, które trwa 3 tygodnie lub krócej (ostre zapalenie), może być następstwem infekcji bakteryjnej, przeziębienia lub grypy, ale też pływania w zanieczyszczonej wodzie. Przewlekaniu się choroby sprzyja skrzywienie przegrody nosowej, podrażnienie przez kurz lub dym z papierosów, a także infekcja grzybicza.
Mamy zatkany nos, boli nas twarz i odczuwamy jakiś wewnętrzny ucisk. Jeżeli przyczyną zapalenia zatok jest infekcja bakteryjna, lekarz przepisze nam antybiotyki, które powinny pomóc. Przejściową ulgę mogą przynieść środki udrożniające drogi oddechowe, stosowane doustnie lub miejscowo do nosa. (Nie należy używać ich dłużej niż przez 3 dni, ponieważ można pogorszyć obrzęk śluzówki zatok). Nie potrzeba gnać do apteki za każdym razem, gdy w zatokach narasta obrzęk. Istnieje mnóstwo innych sposobów, aby udrożnić zatkane drogi i poprawić swoje samopoczucie.
- Para wodna może zwolnić bolesny ucisk w zatokach. Weź długi, gorący prysznic, wdychając parę i pozwalając, by woda opryskiwała ci twarz. Następnie odchrząkuj i połykaj gorącą wodę aż do oczyszczenia zatok.
- Przeprowadź kurację zatkanych zatok parą z mentolem. Nalej wrzącą wodę do miednicy i dodaj kilka kropli olejku eukaliptusowego. Postaw miednicę na stabilnej powierzchni, następnie nakryj głowę i ramiona ręcznikiem i pochyl się do przodu tak, aby ręcznik utworzył namiot nad miednicą. Trzymaj twarz około 45 centymetrów nad wodą i oddychaj głęboko przez nos. Unosząca się para przenosi maleńkie kropelki olejku do zatok i rozluźnia wydzielinę. Wytrzymaj tak długo, jak to możliwe.
- Kolejną metodą rozrzedzenia śluzu i zmniejszenia obrzęku jest irygacja zatok roztworem soli fizjologicznej. Taki roztwór możesz kupić gotowy w aptece. Napełnij tym roztworem strzykawkę lekarską. Zatkaj jedno nozdrze kciukiem, odchyl głowę do tyłu i wstrzyknij roztwór do drugiego nozdrza, równocześnie wciągając powietrze nosem. Delikatnie wydmuchaj nos, a następnie powtórz zabieg z drugim nozdrzem.
- Wdychaj świeżo starty korzeń chrzanu pospolitego. Zawiera on ostrą substancję, która pomaga rozrzedzić śluz. Możesz też zmieszać równe ilości chrzanu i soku z cytryny i jeść łyżeczkę tej mikstury godzinę przed śniadaniem. Kolejną łyżeczkę jedz godzinę przed obiadem. Mieszanka ta spowoduje zapewne łzawienie oczu.
- Jeśli jesteś zwolennikiem pikantnych potraw, dodawaj do posiłków papryczki chili. Zawierają one kapsaicynę, związek chemiczny, który przeciwdziała niedrożności i ułatwia odśluzowywanie. Jeżeli nie masz świeżych papryczek chili w lodówce, możesz zastąpić je dodatkiem pieprzu kajeńskiego (papryki cayenne) - ta przyprawa też jest zasobna w aktywną kapsaicynę.
- Wiele badań dowodzi, że substancja zawarta w czosnku pospolitym, zwana allicyną, ma przeciwbakteryjne właściwości. Rozgnieć ząbek czosnku i wymieszaj go z 4 małymi łyżeczkami wody. Następnie nabierz nieco tej wody czosnkowej do zakraplacza do oczu lub strzykawki lekarskiej i wpuszczaj po 10 kropli do każdego nozdrza 2 razy dziennie. Po 3 dniach infekcja powinna już zdecydowanie ustępować.
- Dużo odpoczywaj. Kiedy kładziesz się, pamiętaj o podłożeniu poduszki pod głowę, aby ułatwić oczyszczanie zatok. Leżenie płasko na plecach bez poduszki zwiększy ich niedrożność.
- Nałóż ciepłą flanelę na oczy i kości policzkowe. Przytrzymaj, aż ściereczka ostygnie. Następnie ogrzej ją ponownie i powtarzaj okład tak często, aż poczujesz ulgę.
- Minimasaż zatok zwiększy krążenie krwi w tym rejonie i pomoże złagodzić ból. Palcami wskazującymi uciskaj mocno zewnętrzną krawędź nozdrzy na końcu nosa. Następnie masuj kolistymi ruchami w górę i na boki aż do nasady nosa, w połowie odcinka między brwiami.
- Wdychanie olejku rozmarynowego w trakcie wykonywania masaży może podnieść ich skuteczność. Napełnij miskę gorącą wodą, dodaj kilka kropli tego olejku eterycznego i wdychaj parę, uciskając równocześnie obolałą twarz.
zhamer - Pracuj w Sieci
---
Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org.
Serce i zaburzenia rytmu
Autorem artykułu jest Zhamer
Serce - zaburzenie rytmu
Pod wpływem miarowych impulsów elektrycznych serce bije z taką regularnością, że nawet tego nie zauważamy. Jeżeli jednak następuje krótkotrwałe zakłócenie jego pracy.
Możemy doznać zaburzeń rytmu serca - wrażenia trzepotania lub kołatania w klatce piersiowej - gdy serce bije zbyt szybko albo "traci uderzenie".
Niekiedy kołatanie wskazuje na poważny problem z sercem, ale w większości przypadków jest spowodowane zmęczeniem, niepokojem, chorobą lub stresem. Wprawdzie napawa nas lękiem, zwykle jednak nie wymaga leczenia.
Około 36 milionów razy na rok serce bije dokładnie tak, jak powinno - być może dlatego właśnie wytrąca nas z równowagi, gdy czasami gubi swój rytm. Na szczęście istnieją sposoby, aby zatrzymać palpitacje niemal w tym samym momencie, gdy się zaczną. Co więcej, możemy im zapobiegać, ćwicząc techniki zmniejszania stresu, prosząc lekarza o sprawdzenie leków, które przyjmujemy, oraz wzbogacając naszą dietę w pewne pokarmy i suplementy, o których wiadomo, że działają korzystnie na serce.
zhamer - Sekrety Zdrowia http://sekretyzdrowia.blogspot.com/
zhamer - Pracuj w Sieci
---
Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org.
Serce - zaburzenie rytmu
Pod wpływem miarowych impulsów elektrycznych serce bije z taką regularnością, że nawet tego nie zauważamy. Jeżeli jednak następuje krótkotrwałe zakłócenie jego pracy.
Możemy doznać zaburzeń rytmu serca - wrażenia trzepotania lub kołatania w klatce piersiowej - gdy serce bije zbyt szybko albo "traci uderzenie".
Niekiedy kołatanie wskazuje na poważny problem z sercem, ale w większości przypadków jest spowodowane zmęczeniem, niepokojem, chorobą lub stresem. Wprawdzie napawa nas lękiem, zwykle jednak nie wymaga leczenia.
Około 36 milionów razy na rok serce bije dokładnie tak, jak powinno - być może dlatego właśnie wytrąca nas z równowagi, gdy czasami gubi swój rytm. Na szczęście istnieją sposoby, aby zatrzymać palpitacje niemal w tym samym momencie, gdy się zaczną. Co więcej, możemy im zapobiegać, ćwicząc techniki zmniejszania stresu, prosząc lekarza o sprawdzenie leków, które przyjmujemy, oraz wzbogacając naszą dietę w pewne pokarmy i suplementy, o których wiadomo, że działają korzystnie na serce.
- Od razu, gdy zorientujesz się, że masz nierówny rytm serca, usiądź i podeprzyj stopy. Oddychaj wolno i głęboko, wypychając do przodu brzuch podczas każdego wdechu. Jeśli skoncentrujesz się na powolnym, miarowym oddychaniu, bicie serca prawdopodobnie od razu powróci do swojego normalnego rytmu.
- Jeśli kołatanie nie ustępuje, przeprowadź tak zwaną próbę Valsalvy. Zatkaj palcami nos, zamknij usta i spróbuj wykonać wydech. Ponieważ nie jesteś w stanie tego zrobić - nos i usta są zamknięte - napnij się tak, jak przy wypróżnianiu. Krótkotrwałe zwiększenie napięcia nerwu błędnego, które jest tego efektem, powinno pomóc wyregulować pracę serca.
- Silnie odkaszlnij. Podobnie, jak próba Valsalvy, kasłanie także zwiększa ciśnienie w klatce piersiowej. Czasami to wystarczy, aby przywrócić sercu jego normalny rytm. Możesz również nadmuchać balon, co daje podobny efekt. Zawodowi piosenkarze zalecają nawet nadmuchiwanie balonu, aby zapanować nad szybkim biciem serca i skołatanymi z powodu tremy nerwami.
- Wypij kilka łyków zimnej wody. Nikt nie wie, dlaczego to pomaga, ale u niektórych osób efekt jest naprawdę natychmiastowy. Jedna z teorii mówi, że połknięta woda powoduje ucisk przełyku na serce i to właśnie "szturchnięcie" przywraca sercu prawidłowy rytm.
- Spryskaj twarz lodowatą wodą. Szok jest na tyle silny, że może przynieść pożądany skutek.
zhamer - Sekrety Zdrowia http://sekretyzdrowia.blogspot.com/
zhamer - Pracuj w Sieci
---
Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org.
wtorek, 11 stycznia 2011
Żelazo i produkty zawarte w nim
Żelazo w diecie wegetariańskiej
Autorem artykułu jest Sylwia F.
Co warto jeść, a czego nie warto, by dostarczyć sobie odpowiednie ilości żelaza? Dieta wegetariańska nie przekreśla tej możliwości, gdyż obfituje w sporo produktów, które nie tylko dostarczają tego niezbędnego składnika, lecz także ułatwiają jego wchłanianie. Wśród witamin i minerałów niezbędnych w ...
Co warto jeść, a czego nie warto, by dostarczyć sobie odpowiednie ilości żelaza? Dieta wegetariańska nie przekreśla tej możliwości, gdyż obfituje w sporo produktów, które nie tylko dostarczają tego niezbędnego składnika, lecz także ułatwiają jego wchłanianie. Wśród witamin i minerałów niezbędnych w tworzeniu hemoglobiny wymienić należy: żelazo, kwas foliowy, witaminę C oraz B12. W tym tekście zajmę się szczególnie tym pierwszym.
Żelazo w pożywieniu posiada 2 formy – hemową i niehemową. Uważa się, że forma hemowa jest tą lepiej przyswajalną, niestety znajduje się ona jedynie w produktach odzwierzęcych – głównie w czerwonym mięsie. Natomiast formę niehemową zawiera pożywienie roślinne. Jest ona przyswajalna dla nas w mniejszym stopniu, ale także przydatna. Co więcej, można bardzo łatwo zwiększyć wchłanialność. Jak? Jest na to bardzo prosty sposób – wraz z pokarmem bogatym w żelazo należy spożywać taki, który ma w sobie witaminę C. Witamina ta może zwiększyć przyswajanie żelaza nawet 10-krotnie! Badania dowiodły, że osoby, którym podawano witaminę C, wychodziły z anemii mimo braku suplementowania żelaza!
W tworzeniu czerwonych krwinek ważny jest również kwas foliowy (szczególnie dla kobiet w wieku rozrodczym) oraz witamina B12. Kwas foliowy znajdziemy w zielonolistnych warzywach, pomarańczach, roślinach strączkowych, pomidorach, bananach itp. Witamina B12 produkowana jest przez bakterie żyjące w jelicie grubym człowieka, ale ponieważ wchłanianie odbywa się w jelicie cienkim, najprawdopodobniej nie przyswajamy jej z tego źródła. Nie do końca wiadomo, w jaki sposób człowiek pozyskuje tę witaminę. Uważa się, że jej źródłem w pożywieniu jest mięso, jaja, produkty mleczne. Śladowe ilości zawierają również kiszonki. Weganie powinni więc profilaktycznie ją suplementować dostępnymi na rynku preparatami (np. Vegevit czy Naturella), choć zdarzają sie osoby, które nie suplementując nie odczuwają żadnych objawów braku.
Wracając do żelaza, postaram się wymienić główne jego źródła w pożywieniu wegetarianina, tak aby łatwiej było czytelnikowi komponować swoją dietę.
Rośliny o zielonych liściach:
- nać pietruszki
- sałata
- kapusta
- brokuły
- bazylia
- pokrzywa (także herbatka, bardzo korzystna przy anemii!) i inne.
Pestki, nasiona, orzechy:
- pestki dyni (aż 15 mg na 100 gramów, czyli więcej niż dzienna zalecana dawka)
- słonecznik
- sezam
- siemię lniane
- nerkowce
- pistacje
- migdały
- soczewica (zwłaszcza kiełki)
- inne strączkowe – soja, ciecierzyca, fasola mung, fasola czerwona itp.
Spore ilości żelaza zawierają też ziarna zbóż, ale ze względu na dużą ilość fitynianów i błonnika jest ono słabo przyswajalne.
Mniejsze ilości w owocach suszonych:
- morele
- brzoskwinie
- rodzynki
oraz świeżych:
- maliny
- czarna porzeczka (dodatkowo znakomite źródło witaminy C!)
- jagody, jeżyny, ciemne winogrona itp.
Zastanawiasz się pewnie, dlaczego nie wymieniłam szpinaku, który słynie z dużych ilości żelaza. Otóż i owszem, ma go sporo (choć nie więcej niż inne liściaste warzywa), ale ze względu na dużą zawartość kwasu szczawiowego (podobnie jak w przypadku szczawiu) nie jest ono prawie w ogóle przyswajane przez nasz organizm.
Omawiając kwestię przyswajania żelaza warto też wspomnieć, że lepiej unikać popijania posiłków czarną herbatą, gdyż również utrudnia ona wchłanianie. Dotyczy to także kawy, ale w mniejszym stopniu. Za to wart polecenia jest napar z pokrzywy czy np. „herbatka” rooibos.
---
Na zdrowie :)
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Kasza jaglana, najzdrowszy dodatek do potraw , niestety bardzo niedoceniany,dlaczego ją warto jeść i z czym spożywać
Podstawą pożywienia człowieka zgodnie z najnowszą piramidą żywienia powinny być produkty zbożowe.
Zaczynamy więc od tej podstawy. O kaszach, makaronach napisano już
wiele i wszyscy je znamy, choć nie doceniamy. Za najważniejszą uważam kaszę jaglaną obecnie mało znaną, a bardzo wartościową i dziś chcę przywrócić jej należyte miejsce na naszym stole.
Kasza jaglana – kiedyś jeden z podstawowych produktów w domach naszych przodków, współcześnie stała się potrawą niemal egzotyczną. A szkoda, bo to najzdrowsza z kasz, znana od tysięcy lat. Kaszę jaglaną uzyskuje się z obłuszczonych ziaren prosa. Można ją kupić w sklepach ze zdrową żywnością, na bazarowych stoiskach, a nawet w marketach. Posiada mnóstwo zalet, jest lekkostrawna i odżywcza (100g – 346kcal). Zawiera rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, mającą zbawienny leczniczy wpływ na stawy i korzystnie wpływającą na wygląd skóry, paznokci i włosów.
Krzem wpływa też na przemianę materii i ułatwia odchudzanie. Dzienne zapotrzebowanie człowieka na krzem wynosi ok. 5-20 mg, to niewiele, a i tak większość osób ma niedobór tego pierwiastka w organizmie. Przyczyna tkwi właśnie w niewłaściwej, zbyt “bogatej”, wysokobiałkowej diecie, składającej się z mięsa i jego przetworów, gdzie krzemu prawie nie ma, podobnie jak w rybach, drobiu, serach.
Tymczasem krzem nie tylko zapewnia zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci, ale także utrzymuje elastyczność naczyń krwionośnych i zapobiega odkładaniu w nich związków tłuszczowych. Krzem pełni tez funkcję w procesie mineralizacji kości, zapobiega ich odwapnianiu oraz przyspiesza regenerację po urazach.
Kasza jaglana jest więc tanim, naturalnym, smacznym źródłem krzemu, ale też zawiera dużo witamin z grupy B (tiaminy, ryboflawiny, pirydoksyny. kwasu pantotenowego). Obfituje w lecytynę oraz substancje mineralne: magnez, wapń, fosfor, potas, żelazo. Zawiera witaminę E, – jeśli będzie dostatecznie często gościć na naszym stole, może być dość dobrym źródłem również i tej witaminy. Co ważne – kasza jaglana nie zawiera glutenu, a zatem nie uczula, jest najlepszą kaszą dla dzieci, zalecana jako pierwsza z kasz.. Możemy więc przyrządzać z niej potrawy dla całej rodziny!
Według medycyny chińskiej kasza jaglana ma naturę neutralną, ocieplającą; polecana jest przy chorobach żołądka, przewodu pokarmowego, wątroby, trzustki, jelit i nerek. Jest zasadotwórcza, więc doskonała przy wzmacnianiu organizmu z chorobą nowotworową. Kasza jaglana wzmacnia osłabiony, wychłodzony organizm.
Jest więc dostatecznie dużo powodów, by wprowadzić kaszę jaglaną na nasz stół.
A oto kilka sposobów, jak to zrobić. Możemy ją przygotowywać, jako samodzielne danie lub dorzucać do krupniku, czy mieszać z innymi kaszami. Najprostsza zupa z kaszą jaglaną to: ugotowaną na sypko kaszę dodać do ciepłego mleka, lekko dosłodzić, lub posolić do smaku.
Jak gotować kaszę jaglaną
Zawsze zaczynamy od umycia ziaren, można to zrobić pod bieżącą wodą na drobnym sicie, albo płukać parę razy w naczyniu, a następnie odsączyć wodę. Tak przygotowaną kaszę wrzuca się na wrzątek, którego powinno być ponad dwa razy więcej niż kaszy, czyli na szklankę kaszy używamy 2,5 szklanki wody (można też zmieszać pół na pół mleko i wodę – zyskuje wtedy delikatniejszy smak), wrzątek lekko solimy i dodajemy tłuszcz, np. na taką ilość 1 czubatą łyżkę masła. Gotujemy na malutkim ogniu pod przykryciem 20 minut. Po tym czasie sprawdzamy co się dzieje – normalnie kasza wchłonie cały płyn i będzie już gotowa, jeśli jeszcze jest twardawa, to dalej możemy ją wstawić do piekarnika (może być w tym samym garnku i dobrze przykryta) na następne 20 minut, żeby doszła, można także taki garnek z gorącą kaszą owinąć dobrze w koc i odstawić na godzinę w ciepłym miejscu, powinna dojść do siebie. Jeśli mamy kuchnię elektryczną z płytą ceramiczną wówczas nie ma problemu, po wyłączeniu kasza “dojdzie” na ciepłej płycie.
Godne polecenia przepisy:
Energetyzująca zupa śniadaniowa
Przepis pochodzi z książki Anny Ciesielskiej “Filozofia zdrowia”
Jest to potrawa łatwa w przygotowaniu, a niezbędna w codziennym żywieniu, bez niej nie wypuszczam dzieci z domu. Przygotowuję ją szybko wieczorem, do rana pięknie dochodzi na ciepłej płycie kuchni.
Na ok. 1,5 l wrzącej wody, wrzuć po kolei: szczyptę kurkumy, 3 łyżki kaszy jaglanej i 3 łyżki płatków owsianych, szczyptę imbiru, sól do smaku. Gotuj około 30 minut, a potem dodaj: łyżeczkę soku z cytryny lub utarte jabłko, wrzącą wodę (jeżeli trzeba), 5 orzechów włoskich pokrojonych, łyżeczkę rodzynek lub kilka daktyli czy fig. Gotuj 10 minut, potem dodaj: masło i miód do smaku. Jeśli gotujesz wieczorem – masło i miód dodaj rano po podgrzaniu zupy.
Kasza jaglana z jabłkami
Składniki: kasza jaglana, kilka jabłek, rodzynki, orzechy, miód, trochę soku z cytryny, ew. jogurt naturalny, cynamon, ew. kardamon.
Jabłka obierz, pokrój w plasterki i duś w rondlu z dodatkiem odrobiny wody i masła przez 10 minut, następnie możesz dodać umyte i namoczone rodzynki i trochę kropli soku z cytryny, orzechy (np. włoskie, albo migdały). Posyp cynamonem, ewentualnie kardamonem i dodaj ugotowaną wcześniej kaszę. Zamieszaj i podawaj polane miodem, ew. posypane cukrem. Bardzo dobre też z jogurtem.
W wersji trochę wolniejszej można to danie przygotować w piekarniku – ułożyć warstwami w naczyniu żaroodpornym kaszę i podduszone jabłka z dodatkami, górna warstwa powinna być z kaszy, można ją polać śmietaną, zapiekać około 30 minut na małym ogniu. W tym wypadku używamy kaszy jeszcze nie w pełni ugotowanej, tylko po wstępnym, 20-minutowym gotowaniu.
Kasza jaglana z warzywami
Składniki: szklanka kaszy jaglanej, 2 papryki, mała cukinia, duża cebula, puszka kukurydzy, 3 łyżki oleju, 3 ząbki czosnku, sos sojowy, rozmaryn, sól, pieprz.
Kaszę sparz i odsącz. Paprykę umyj, usuń gniazda nasienne, a miąższ pokrój w paski. Umytą cukinię (jeśli młoda – ze skórką) pokrój w ćwierć plasterki, natomiast cebulę obierz i posiekaj. Otwórz puszkę i odsącz ziarna kukurydzy. Rozgrzej na patelni część oleju i najpierw podsmaż samą cebulę, a gdy będzie złota, wsyp kaszę i jeszcze chwilę smaż razem. Kaszę z cebulą przełóż do rondla, zalej 2 szklankami wody, osól i upiecz ją w piekarniku (około 25 minut). Na reszcie oleju podsmaż posiekany czosnek, po czym dołóż cukinię i paprykę. Duś, nie podlewając wodą, aż warzywa staną się przezroczyste i miękkie, ale zachowają jędrność. Wówczas wymieszaj je z kukurydzą i kaszą, dopraw pieprzem, rozmarynem i sosem sojowym. Następnie przykryj i trzymaj na płytce około 8 minut. Podawaj na ciepło. To danie doskonale nadaje się do odgrzewania!
Pomidorowa z kaszą jaglaną
Składniki: 3/4 szklanki kaszy jaglanej, 2 kostki rosołowe, łyżka masła, cebula, łyżka koncentratu pomidorowego, pół szklanki śmietany 12-proc., 3 łyżki posiekanego koperku lub natki pietruszki, sól.
Zacznij od wypłukania i odcedzenia kaszy, po czym zalej ją 3-4 szklankami wody, dodaj połowę masła. Wszystko osól i gotuj około 35 minut. Resztę masła stop w rondelku, zeszklij na nim posiekaną cebulę i wymieszaj ją z koncentratem. Teraz przez chwilę duś pod przykryciem, a następnie przełóż do garnka z zupą. Zupę dopraw kostkami rosołowymi i zagotuj. Na koniec dodaj śmietanę i posyp koperkiem. Zupa ta jest jeszcze smaczniejsza, gdy zamiast koncentratu użyjemy świeżych pomidorów (obranych ze skórki i pozbawionych nasion).
Krupnik z kaszy jaglanej
Składniki: 2/3 szklanki kaszy jaglanej, 6 szklanek rosołu drobiowego, 20 dag pieczarek, łyżka masła lub margaryny, upieczone udko kurczaka, 1-2 żółtka, 2 łyżki posiekanej zieleniny, pieprz, sól.
Opłukaną kaszę zalej zimnym rosołem i gotuj około 50 minut na małym ogniu. Pieczarki umyj, osącz, pokrój na plasterki, po czym usmaż na maśle lub margarynie. Mięso z udka pokrój w kostkę i pod koniec gotowania wrzuć do zupy, dodaj pieczarki. Krupnik zagotuj i zdejmij z ognia. Zapraw go teraz rozmąconymi żółtkami, rozprowadzonymi przestudzoną zupą. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Krupnik – już na talerzu – posyp przed podaniem zieleniną.
Kasza jaglana z suszonymi śliwkami
Składniki: szklanka kaszy jaglanej, 2 szklanki mleka, łyżeczka masła, 10 dag suszonych śliwek, kawałek suszonej skórki pomarańczowej, kieliszek białego wina, garść rodzynek, 2 łyżki cukru, cukier wanilinowy , sól.
Sparzoną i odcedzoną kaszę wsyp na gotujące się z masłem mleko, zamieszaj, dodaj szczyptę soli i cukier wanilinowy. Gdy płyn wsiąknie, przykryj garnek i wstaw go do nagrzanego piekarnika. Umyte, zamoczone śliwki zalej wodą (3/4 szklanki), posłódź, dodaj skórkę pomarańczową i ugotuj je na wolnym ogniu. Przetrzyj przez sito. Do przecieru dodaj wino oraz namoczone i odcedzone rodzynki. Tą marmoladą polej ciepłą lub przestudzoną kaszę już na talerzykach.
Barbara Korgól – ekspert naturalnego żywienia
www.biovert.pl
Kasza jaglana – kiedyś jeden z podstawowych produktów w domach naszych przodków, współcześnie stała się potrawą niemal egzotyczną. A szkoda, bo to najzdrowsza z kasz, znana od tysięcy lat. Kaszę jaglaną uzyskuje się z obłuszczonych ziaren prosa. Można ją kupić w sklepach ze zdrową żywnością, na bazarowych stoiskach, a nawet w marketach. Posiada mnóstwo zalet, jest lekkostrawna i odżywcza (100g – 346kcal). Zawiera rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, mającą zbawienny leczniczy wpływ na stawy i korzystnie wpływającą na wygląd skóry, paznokci i włosów.
Krzem wpływa też na przemianę materii i ułatwia odchudzanie. Dzienne zapotrzebowanie człowieka na krzem wynosi ok. 5-20 mg, to niewiele, a i tak większość osób ma niedobór tego pierwiastka w organizmie. Przyczyna tkwi właśnie w niewłaściwej, zbyt “bogatej”, wysokobiałkowej diecie, składającej się z mięsa i jego przetworów, gdzie krzemu prawie nie ma, podobnie jak w rybach, drobiu, serach.
Tymczasem krzem nie tylko zapewnia zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci, ale także utrzymuje elastyczność naczyń krwionośnych i zapobiega odkładaniu w nich związków tłuszczowych. Krzem pełni tez funkcję w procesie mineralizacji kości, zapobiega ich odwapnianiu oraz przyspiesza regenerację po urazach.
Kasza jaglana jest więc tanim, naturalnym, smacznym źródłem krzemu, ale też zawiera dużo witamin z grupy B (tiaminy, ryboflawiny, pirydoksyny. kwasu pantotenowego). Obfituje w lecytynę oraz substancje mineralne: magnez, wapń, fosfor, potas, żelazo. Zawiera witaminę E, – jeśli będzie dostatecznie często gościć na naszym stole, może być dość dobrym źródłem również i tej witaminy. Co ważne – kasza jaglana nie zawiera glutenu, a zatem nie uczula, jest najlepszą kaszą dla dzieci, zalecana jako pierwsza z kasz.. Możemy więc przyrządzać z niej potrawy dla całej rodziny!
Według medycyny chińskiej kasza jaglana ma naturę neutralną, ocieplającą; polecana jest przy chorobach żołądka, przewodu pokarmowego, wątroby, trzustki, jelit i nerek. Jest zasadotwórcza, więc doskonała przy wzmacnianiu organizmu z chorobą nowotworową. Kasza jaglana wzmacnia osłabiony, wychłodzony organizm.
Jest więc dostatecznie dużo powodów, by wprowadzić kaszę jaglaną na nasz stół.
A oto kilka sposobów, jak to zrobić. Możemy ją przygotowywać, jako samodzielne danie lub dorzucać do krupniku, czy mieszać z innymi kaszami. Najprostsza zupa z kaszą jaglaną to: ugotowaną na sypko kaszę dodać do ciepłego mleka, lekko dosłodzić, lub posolić do smaku.
Jak gotować kaszę jaglaną
Zawsze zaczynamy od umycia ziaren, można to zrobić pod bieżącą wodą na drobnym sicie, albo płukać parę razy w naczyniu, a następnie odsączyć wodę. Tak przygotowaną kaszę wrzuca się na wrzątek, którego powinno być ponad dwa razy więcej niż kaszy, czyli na szklankę kaszy używamy 2,5 szklanki wody (można też zmieszać pół na pół mleko i wodę – zyskuje wtedy delikatniejszy smak), wrzątek lekko solimy i dodajemy tłuszcz, np. na taką ilość 1 czubatą łyżkę masła. Gotujemy na malutkim ogniu pod przykryciem 20 minut. Po tym czasie sprawdzamy co się dzieje – normalnie kasza wchłonie cały płyn i będzie już gotowa, jeśli jeszcze jest twardawa, to dalej możemy ją wstawić do piekarnika (może być w tym samym garnku i dobrze przykryta) na następne 20 minut, żeby doszła, można także taki garnek z gorącą kaszą owinąć dobrze w koc i odstawić na godzinę w ciepłym miejscu, powinna dojść do siebie. Jeśli mamy kuchnię elektryczną z płytą ceramiczną wówczas nie ma problemu, po wyłączeniu kasza “dojdzie” na ciepłej płycie.
Godne polecenia przepisy:
Energetyzująca zupa śniadaniowa
Przepis pochodzi z książki Anny Ciesielskiej “Filozofia zdrowia”
Jest to potrawa łatwa w przygotowaniu, a niezbędna w codziennym żywieniu, bez niej nie wypuszczam dzieci z domu. Przygotowuję ją szybko wieczorem, do rana pięknie dochodzi na ciepłej płycie kuchni.
Na ok. 1,5 l wrzącej wody, wrzuć po kolei: szczyptę kurkumy, 3 łyżki kaszy jaglanej i 3 łyżki płatków owsianych, szczyptę imbiru, sól do smaku. Gotuj około 30 minut, a potem dodaj: łyżeczkę soku z cytryny lub utarte jabłko, wrzącą wodę (jeżeli trzeba), 5 orzechów włoskich pokrojonych, łyżeczkę rodzynek lub kilka daktyli czy fig. Gotuj 10 minut, potem dodaj: masło i miód do smaku. Jeśli gotujesz wieczorem – masło i miód dodaj rano po podgrzaniu zupy.
Kasza jaglana z jabłkami
Składniki: kasza jaglana, kilka jabłek, rodzynki, orzechy, miód, trochę soku z cytryny, ew. jogurt naturalny, cynamon, ew. kardamon.
Jabłka obierz, pokrój w plasterki i duś w rondlu z dodatkiem odrobiny wody i masła przez 10 minut, następnie możesz dodać umyte i namoczone rodzynki i trochę kropli soku z cytryny, orzechy (np. włoskie, albo migdały). Posyp cynamonem, ewentualnie kardamonem i dodaj ugotowaną wcześniej kaszę. Zamieszaj i podawaj polane miodem, ew. posypane cukrem. Bardzo dobre też z jogurtem.
W wersji trochę wolniejszej można to danie przygotować w piekarniku – ułożyć warstwami w naczyniu żaroodpornym kaszę i podduszone jabłka z dodatkami, górna warstwa powinna być z kaszy, można ją polać śmietaną, zapiekać około 30 minut na małym ogniu. W tym wypadku używamy kaszy jeszcze nie w pełni ugotowanej, tylko po wstępnym, 20-minutowym gotowaniu.
Kasza jaglana z warzywami
Składniki: szklanka kaszy jaglanej, 2 papryki, mała cukinia, duża cebula, puszka kukurydzy, 3 łyżki oleju, 3 ząbki czosnku, sos sojowy, rozmaryn, sól, pieprz.
Kaszę sparz i odsącz. Paprykę umyj, usuń gniazda nasienne, a miąższ pokrój w paski. Umytą cukinię (jeśli młoda – ze skórką) pokrój w ćwierć plasterki, natomiast cebulę obierz i posiekaj. Otwórz puszkę i odsącz ziarna kukurydzy. Rozgrzej na patelni część oleju i najpierw podsmaż samą cebulę, a gdy będzie złota, wsyp kaszę i jeszcze chwilę smaż razem. Kaszę z cebulą przełóż do rondla, zalej 2 szklankami wody, osól i upiecz ją w piekarniku (około 25 minut). Na reszcie oleju podsmaż posiekany czosnek, po czym dołóż cukinię i paprykę. Duś, nie podlewając wodą, aż warzywa staną się przezroczyste i miękkie, ale zachowają jędrność. Wówczas wymieszaj je z kukurydzą i kaszą, dopraw pieprzem, rozmarynem i sosem sojowym. Następnie przykryj i trzymaj na płytce około 8 minut. Podawaj na ciepło. To danie doskonale nadaje się do odgrzewania!
Pomidorowa z kaszą jaglaną
Składniki: 3/4 szklanki kaszy jaglanej, 2 kostki rosołowe, łyżka masła, cebula, łyżka koncentratu pomidorowego, pół szklanki śmietany 12-proc., 3 łyżki posiekanego koperku lub natki pietruszki, sól.
Zacznij od wypłukania i odcedzenia kaszy, po czym zalej ją 3-4 szklankami wody, dodaj połowę masła. Wszystko osól i gotuj około 35 minut. Resztę masła stop w rondelku, zeszklij na nim posiekaną cebulę i wymieszaj ją z koncentratem. Teraz przez chwilę duś pod przykryciem, a następnie przełóż do garnka z zupą. Zupę dopraw kostkami rosołowymi i zagotuj. Na koniec dodaj śmietanę i posyp koperkiem. Zupa ta jest jeszcze smaczniejsza, gdy zamiast koncentratu użyjemy świeżych pomidorów (obranych ze skórki i pozbawionych nasion).
Krupnik z kaszy jaglanej
Składniki: 2/3 szklanki kaszy jaglanej, 6 szklanek rosołu drobiowego, 20 dag pieczarek, łyżka masła lub margaryny, upieczone udko kurczaka, 1-2 żółtka, 2 łyżki posiekanej zieleniny, pieprz, sól.
Opłukaną kaszę zalej zimnym rosołem i gotuj około 50 minut na małym ogniu. Pieczarki umyj, osącz, pokrój na plasterki, po czym usmaż na maśle lub margarynie. Mięso z udka pokrój w kostkę i pod koniec gotowania wrzuć do zupy, dodaj pieczarki. Krupnik zagotuj i zdejmij z ognia. Zapraw go teraz rozmąconymi żółtkami, rozprowadzonymi przestudzoną zupą. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Krupnik – już na talerzu – posyp przed podaniem zieleniną.
Kasza jaglana z suszonymi śliwkami
Składniki: szklanka kaszy jaglanej, 2 szklanki mleka, łyżeczka masła, 10 dag suszonych śliwek, kawałek suszonej skórki pomarańczowej, kieliszek białego wina, garść rodzynek, 2 łyżki cukru, cukier wanilinowy , sól.
Sparzoną i odcedzoną kaszę wsyp na gotujące się z masłem mleko, zamieszaj, dodaj szczyptę soli i cukier wanilinowy. Gdy płyn wsiąknie, przykryj garnek i wstaw go do nagrzanego piekarnika. Umyte, zamoczone śliwki zalej wodą (3/4 szklanki), posłódź, dodaj skórkę pomarańczową i ugotuj je na wolnym ogniu. Przetrzyj przez sito. Do przecieru dodaj wino oraz namoczone i odcedzone rodzynki. Tą marmoladą polej ciepłą lub przestudzoną kaszę już na talerzykach.
Barbara Korgól – ekspert naturalnego żywienia
www.biovert.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)





